Kolejna wspaniała kobieta odpowiedziała na moje 5 pytań o identyfikację wizualną. 

Każda z nich zaczynała inaczej. Podejmowała swoje decyzje w zakresie swojego bloga i biznesu online. Od czego zaczynały i na co uwagę zwracają teraz. Oto kolejna bohaterka mojego cyklu.

 

Magdalena Bek

Socjolog, strateg, pasjonatka mediów społecznościowych.

Pomaga przedsiębiorczym kobietom lepiej wykorzystać media społecznościowe do rozwoju biznesu lub bloga.

Jest autorką poczytnego i pełnego wiedzy bloga www.magdabek.pl

 

Czy zaczynając swoją działalność miałaś już logo/identyfikację?


Swoje początku działań w internecie zaczęłam od prowadzenia bloga, jeszcze przed jego startem określiłam logo, identyfikację wizualną.
Od początku publikacji bloga w sieci miałam już gotowe te elementy. Natomiast pomysł na nie, nie pojawił się od razu.
Zaczęłam od określenia grupy docelowej, od poznania jej. Określiłam także styl mojej marki, a także to, co chcę podkreślić, co jest dla mnie istotne. Jednocześnie zapisywałam sobie pomysły – na nazwę, logo, zastanawiałam się nad kolorami. Pamiętam, że długo ten pomysł nie przychodził, więc kontynuowałam swoje działania, czyli poznanie odbiorców, określenie planu działania na blogu, w mediach społecznościowych. W chwili, gdy elementy zaczęły układać się w całość – przyszedł także pomysł na identyfikację wizualną, logo.

Czy uważasz, że to wpłynęło na tempo rozwoju twojego biznesu?


Myślę, że tym co przyczyniło się do zbudowania społeczności były treści, ale i budowanie relacji z innymi osobami, jak rozmowa, pomoc w różnych miejscach, wychodzenie “poza mój blog” (jak posty gościnne) niż logo czy identyfikacja wizualna.
Oczywiście – dochodziły do mnie sygnały, że moje różowe piórko (które do dziś jest w logo, mimo rebrandingu) jest rozpoznawalne, tak samo jak styl grafik. Myślę jednak, że to inne działania, elementy były dużo bardziej istotne.

Czy projektowałaś identyfikację wizualną sama czy poprosiłaś o wsparcie grafika-projektanta?


Tak, moje logo (pierwsze i drugie) stworzyła graficzka. Zgłosiłam się do niej z gotową wizją, z opisem, co chciałabym podkreślić,co jest dla mnie ważne. Pozostałe elementy Identyfikacji wizualnej, jak kolory, fonty wybrałam sama za pomocą darmowych narzędzi. Nie były one idealne i z biegiem czasu dokonałam drobnych zmian.

Czy masz już za sobą rebranding, czy uważasz, że powinno się konsekwentnie trzymać pierwotnie zaprojektowanej koncepcji?

Tak, mam za sobą rebrending. Zmieniłam nazwę bloga, zawęziłam jego tematykę, wprowadziłam usługi.
Zmieniło się także logo, choć zachowałam jego styl, jak i piórko, które jest dla mnie (i moich czytelniczek) ważnym elementem. U mnie taka zmiana choćby logo była konieczna, ze względu na zmianę nazwy, jednak jak wspomniałam, starałam się zachować podobny styl. Myślę, że konsekwencja jest istotna, jednak z drugiej strony – nasza marka zmienia, ewoluuje, więc warto być otwartym na zmiany.

Jeśli jeszcze nie odwiedzasz bloga Magdy regularnie, to zmień to natychmiast. To kopalnia wiedzy:

BLOG    INSTAGRAM    FACEBOOK

Poprzednie wpisy z tego cyklu znajdziesz tutaj. Ewa Brzozowska – freelance mama