Wielokrotnie już pisałam, że pracując nad nowym projektem poszukuję inspiracji w obszarze jakiego dotyczy np. logotyp, który w danym momencie projektuję. Ale żeby moje projekty i pomysły nie były takie oczywiste i oklepane, często sięgam po zupełnie inne branże po to żeby “pobudzić” mój mózg do myślenia i żeby zaowocowało to fajnym projektem graficznym. Dziś z przyjemnością zaprezentuję wam dwie książki, które z projektowaniem graficznym nie mają właściwie nic wspólnego, ale które lubię przeglądać i zawsze trafię w nich na coś interesującego. To dwie pozycje z serii 1001…

Na początek kilka słów o książce 1001 budynków, które musisz zobaczyć. Fotografie w tej książce absolutnie zachwycają. Pokazują nie tylko bryły budynków, które też potrafią być bardzo interesujące ale również detale jak malowidła, elewacje, mozaiki. Te ferie barw i struktur są moim zdaniem doskonałą inspiracją. Doskonalszą byłoby chyba tylko obejrzenie tych wszystkich budowli na własne oczy ale póki co w niektórych przypadkach muszą na razie wystarczyć fotografie.

To pozycja nie tylko dla projektantów czy architektów, myślę że każda osoba wrażliwa na piękno będzie usatysfakcjonowana. Ale żeby nie było, że ta książka to same fotografie. Jest to też porządna dawką wiedzy, bo przy każdej budowli mamy opis i fakty.

Druga z serii jest 1001 wynalazków, które zmieniły świat. I już widzę wasze uśmieszki, jak książka o wynalazkach może inspirować grafika 🙂 A może! i to nie tylko grafika ale każdą, nie tylko twórczą osobę. To zbiór przykładów z życia wziętych jak przypadek albo ludzka determinacja doprowadziły do fantastycznych odkryć. Czy coś innego mogłoby nas bardziej motywować do działania niż 1001 prawdziwych przykładów że się udało!

To nie zawsze są “wielkie odkrycia” to często przedmioty których używamy na co dzień, które ułatwiają lub uprzyjemniają nam życie, ale prawdą jest, że ktoś je wymyślił i doprowadził do ich produkcji. I jeśli nawet na początku nikt nie wierzył w te pomysły teraz tych wynalazków używają miliony. Dlatego nie poddawajmy się! Wierzmy w swoje pomysły i działajmy. 

W książce zawarte są też pierwsze reklamy czy plakaty opisywanych “wynalazków” to już moja czysto graficzna fanaberia – lubię przeglądać jak kiedyś konstruowano graficzne komunikaty sprzedażowe. Chociaż były to raczej komunikaty informacyjne. Wtedy te produkty niemal nie miały konkurencji.

 

Mogłabym Wam sfotografować każdą stronę tych książek. Bo to prawdziwa gratka i bomba inspiracyjna. Ale pamiętajmy że każda z nich ma ponad 1000 stron 🙂

A Was jakie książki inspirują? Dajcie znać w komentarzach. Chętnie poszerzę swoją biblioteczkę.