Podstawowe kolory znamy od dziecka. Niektórzy na tej wiedzy poprzestają inni dowiadują się, że jest wiele odcieni bieli i czerni   i że czerwieni też jest sporo i że wiele z kolorów ma bardzo nietypowe nazwy. Ale mówiąc do kogoś, że to jest kolor eozyna czy cyklamen możemy nie być do końca zrozumiani. Dlatego warto czasem nazwać kolory inaczej.

Wyobraź sobie że tworzysz projekt dla branży cukierniczej. Nie ważne czego dotyczy projekt (logo czy aranżacji wnętrza) istotne jest to, że pojawiają się w nim kolory. I paletę barw opisujesz, np.

Słodkie i cukrowe

słodkie


Serbet cytrynowy, beza i figa

figa


Słodki lukier i cukrzone migdały

słodkilukier

Nawet jeśli klient jeszcze nie widzisz kolorów, to już wie, że będzie słodko, cukierkowo, pastelowo i miło. Mało tego, ma przekonanie, że te kolory pasują do Jego branży, bo w nazwach są zawarte produkty, które ma w ofercie!

To teraz przykłady dla branży produktów naturalnych, np kosmetyków lub żywności

Słoma, zboże i kukurydza

słoma


Aromatyczna sosna i lawenda

lawenda


Napar z rumianku

napar z rumianku


Wiejska farma

farma

A kawiarnie? Bardzo proszę! Może:

Latte, espresso i cappuccino

latte


Miętówka, czekolada i kawa

miętówka

To co jest najfajniejsze to takie nazwy od razu wywołują pewne skojarzenia, i bez fachowej nazwy kolorów, oznaczeń Pantone czy liczb CMYK niemal każdy ma podobne wyobrażenia.

Spróbujcie w ten sposób opisywać również swoje produkty na blogu lub w sklepie internetowym. Z pewnością lepiej dotrzecie do klienta niż szczegółowe parametry. A pamiętajcie, że nasze monitory przekłamują kolory i nie do końca możemy ufać temu co widzimy więc warto odwołać się do wyobraźni i wspomnień 🙂

* więcej inspirujących palet kolorów w książce Jak dobierać kolory Anna Starmer

pozdrawiam