To już kolejny wpis z serii “5 pytań o identyfikację wizualną do …” 

Od czasu do czasu będę chciała, by inne Kobiety, które znam, podziwiam i które już od lat działają w sieci, aby wypowiedziały się na temat tego czym jest dla nich identyfikacja wizualna, jakie były wizualne początki ich biznesów i czy uważają, że tworzenie logo i całej wizualnej otoczki jest w ogóle potrzebne.

Jeśli jesteś ciekawa jakie były ich początki, co sprawiło im największą trudność i jaki to miało wpływ na rozwój ich biznesów zapraszam do czytania. W końcu dlaczego miałybyście słuchać tylko mnie

 

Ola Budzyńska

 

Nazywa się Ola Budzyńska i jest Panią Swojego Czasu.

Jak sama pisze, kiedyś zapadłaby się pod ziemię, gdyby ktoś o niej tak powiedział. Dzisiaj nie tylko mówi to z dumą, ale także namawiam do tego inne Kobiety.

Wierzy, że każda z nas może zostać Panią Swojego Czasu. Dlatego wspiera kobiety chcące wziąć czas w swoje ręce i zarządzać nim po swojemu – na kobiecy sposób. 

Czy zaczynając swoją działalność miałaś już logo/identyfikację? Czy projektowałaś identyfikację wizualną sama czy poprosiłaś o wsparcie grafika-projektanta?

Zaczynając Panią Swojego Czasu nie miałam nic. Zbudowałam w kilka godzin stronę www paniswojegoczasu.pl i wrzuciłam na nią logo, które stworzyłam w bezpłatnym programie Canva. Moje pierwsze logo było wypadkową tego, co umiałam zrobić, a, że nie umiałam praktycznie nic, to miało dokładnie taki sam kolor i taką samą czcionkę jak ta proponowana przez program Canva.

Jaki element identyfikacji wizualnej był pierwszy? z czym startowałaś? logo? kolory? fonty?

 

Po tym jak stworzyłam swoje logo były banery – bo coś przeciez trzeba było wrzucić na bloga i social media. 
Robiąc swoje pierwsze banery musiałam nawet zmienić swoje hasło, bo ono oryginalnie brzmiało „zarządzanie czasem dla kobiet”, ale ja nie umiałam zmienić polskich czcionek w Canva, więc zmieniłam hasło na „organizacja czasu dla kobiet” – w tym haśle nie ma polskich czcionek

Czy uważasz, że to wpłynęło na tempo rozwoju twojego biznesu?

 

Osobiście uważam (i graficy mnie za to nienawidzą), że skupianie się na logo i całej szacie graficznej na początku biznesu jest stanowczo za bardzo przereklamowane.
Możesz mieć fantastyczny biznes i byle jakie logo i możesz mieć profesjonalne i cudowne logo, ale mieć byle jaki biznes.
I oczywiście, że najlepiej mieć i to, i to, ale na początku rozwijania swojego biznesu rzadko kto ma zasoby, pieniądze i czas, by skupiać się na tych dwóch aspektach.
Gdybym miała radzić czy masz poświęcić swój czas na początku rozwijania biznesu na logo, czy na poznawanie swojej grupy docelowej, to zawsze radziłabym Ci to drugie. Oczywiście z czasem i rozwojem przyjdzie moment, gdy zajmiesz się i tym.

Czy masz już za sobą rebranding, czy uważasz, że powinno się konsekwentnie trzymać pierwotnie zaprojektowanej koncepcji?

Ja zmieniłam swoje logo do tej pory dwa razy – za pierwszym razem, gdy wiedziałam, że jest zapotrzebowanie na moje usługi i miałam bardzo duże szanse i potwierdzenie tego, że PSC się rozwinie, a za drugim razem wtedy, gdy PSC już była stabilnym biznesem i zmieniałam całą szatę graficzną.

Co do jednej i spójnej wizualnie koncepcji, to jasne – teoretycznie zawsze powinno się jej trzymać. Ale czasami masz do powiedzenia coś tak ważnego i trzeba to zrobić to tak szybko, że lepiej jest to puścić w świat niekoniecznie spójne, ale ważne by było to zgodne z tym, co masz do powiedzenia i przekazania.

 

Zajrzyj do Oli po więcej wiedzy i inspiracji:

BLOG    INSTAGRAM    FACEBOOK

Ola wydała ostatnio #kursoksiazka Asertywnośći pewność siebie. Ja jestem nią zachwycona.Nie tylko pod wzgledem składu, za który odpowiada Weronika Mavelo ale też samą treścią. To pozycja obowiązkowa dla wszystkich kobiet biznesu.